piątek, 25 stycznia 2013

"Szalone lata 20., 30." w Filharmonii Wrocławskiej

Spodobała mi się propozycja wyjścia do filharmonii na taki koncert, ponieważ uwielbiam styl i szyk, oraz muzykę tego okresu. W czasie 1,5 godzinnego koncertu zobaczyłam i usłyszałam kwintesencję tych lat. Na scenie wystąpił zespół wrocławskich artystów Dixie Tiger's Band ubranych w stroje jazzmanów nowoorleańskich. Zagrali hity muzyki jazzowej, która powstała w latach 20, 30 ubiegłego wieku w Stanach Zjednoczonych a następnie w Europie i Polsce. Można by wymieniać: Summertime G. Gerschwina, In the mood G. Millera, Hello Dolly J. Hermana, The Entertainer S. Joplina, Tango milonga J. Petersburskiego i in. To jeszcze nie koniec, bo do muzyki tańczyli tancerze ze szkoły tanecznej Essence w estradowych strojach. Nogi nam podrygiwały do boogie-woogie, fokstrota, charlestona. Przyszła mi taka myśl, że taniec wówczas był świetną rozrywką, miał swój smak i charakter. I na eleganckie przyjęcia i domowe spotkania. Oprac. Alicja Kołodziejska

1 komentarz:

  1. Również uczestniczyłam w koncercie "Szalone lata 20., 30." w Filharmonii Wrocławskiej i jestem niesamowicie zadowolona. Osobiście słucham jazz, ale nie miałam dotychczas możliwości usłyszenia go na żywo. Dzięki artystom z Dixie Tiger's Band mogłam usłyszeć muzykę Nowego Orleanu. Bardzo miłe wrażenie wywarło na mnie stroje muzyków, którzy posiadali stroje jazzmanów. Polecam osobiście wszelakie wyjścia do Filharmonii Wrocławskiej, ponieważ dzięki nim możemy się poczuć choćby przez chwilę w innym świecie.
    A jednym słowem, koncert był: NIEZAPOMNIANY.

    OdpowiedzUsuń