piątek, 18 marca 2011

Ad Spectatores "1408 - seans ciszy"

Otwarci na propozycję uczniów, poszliśmy do teatru, który wystawiania oryginalne i niekonwencjonalne przedstawienia. Tym razem Ad Spectatores spektakl "1408- seans ciszy" wystawił w apartamencie Hotelu Art. Nastrój niesamowity, nietuzinkowy. Już samo miejsce - pokój hotelowy, napawało nas ciekawością, przyciemnione światło lub nagła,całkowita ciemność, tylko 30 krzeseł dla oglądających. Sztuka w zasadzie opiera się na dialogu 2 osób: dyrektora "nawiedzonego" hotelu i pisarza, który chce opisać tę dziwną historię. Najciekawsza jest kwintesencja całej sprawy, gdzie paranormalne zjawisko jest wytłumaczone jaki błąd konstrukcyjny inżynierów. Ale czy celowy, czy jest to zwyczajne niedopatrzenie, tego nie wie nikt. :)

Opera "Zemsta nietoperza"

Nowy semestr szkolny rozpoczelismy wyjsciem do opery. Dzięki wspólpracy z Fundacja Studencką, mamy tańsze bilety na spektakle. Wybralismy jedną z najbardziej znanych oper: "Zemsta nietoperza". Od dawna nosi miano operetki ze względu na swój rozrywkowy charakter. W krzywym zwierciadle pokazane są relacje damsko-męskie, maniery arystokracji wiedeńskiej, praca funkcjonariuszy bezpieczeństwa, gala słabosci i kompleksów. Wszystkim nam się podobał żart słowny i gagi sytuacyjne. Mimo że, długie było przedstawienie, wrócilismy do domów z głową pełną wrażeń.

czwartek, 17 marca 2011

"Wesele Figara" W. A. Mozarta

Kolejne wyjście do opery wrocławskiej. I jak zawsze zachwyciły nas piękne stroje, scenografia, perfekcja w każdym calu. Wieczór z "Weselem Figara" był dobrym pomysłem na pochmurny, zimny dzień 9 grudnia 2010. Pełna humoru, śmiechu i muzyki opera, ponownie przekonała nas, że warto bywać w operze wrocławskiej.

piątek, 11 marca 2011

"Życie szkodzi zdrowiu" w Teatrze Komedii

Jak życie szkodzi zdrowiu, tego chcieliśmy się dowiedzieć idąc na spektakl do Teatru Komedii.
W szpitalnej salce leży trzech pacjentów, którzy czekają na diagnozę lekarską. Obchody lekarskie, pomocne pielęgniarki, rozmowy między pacjentami, niby nic szczególnego.
A jednak w takiej scenerii może zakwitnąć pierwsza miłość, nawiązać przyjaźń, można wyleczyć się z kompleksów i ukrócić zarozumialstwo. Okazuje się też, że ci najmniej chorzy, mają przed sobą jeszcze niewiele dni życia. Nie jest to typowa komedia, w salwach śmiechu można popaść w mocną zadumę nad człowiekiem i jego "chorobami. Sztuka nie tylko dla tych co skończyli pięćdziesiątkę:).