W Filharmonii Wrocławskiej w środę 19.10.2011 rozpoczęły się koncerty edukacyjne. Pierwszy koncert poświęcony został sztuce flamenco. Wywodzi się ona z rejonów południowej Hiszpanii i jest ściśle związana z folklorem Cyganów Andaluzyjskich. Spotkanie było prowadzone na przemian wykładem o sztuce z muzyką na żywo i tańcem.
Usłyszeliśmy o historii śpiewu, figurach tanecznych flamenco, instrumentach wykorzystywanych do wydobywania charakterystycznych dźwięków. Na ekranie oglądaliśmy występy znanych hiszpańskich wykonawców. Ale największe wrażenia zrobiły na nas występy pięknych tancerek w pięknych strojach. Ruchy rąk, wygięte ciała, twarz pełna emocji, stukot butów wystukiwany do dźwięków gitary... Coś fantastycznego!
Ciekawym momentem była nauka klaskania po andaluzyjsku, do rytmu gitary. Program był przeprowadzony profesjonalnie i na długo zostanie nam pamięci.
Oprac. Anna Wolańska 3F
niedziela, 23 października 2011
wtorek, 4 października 2011
Balladyna współcześnie
Rozpoczynając wyjścia w tym nowym roku szkolnym w ramach Barw Wrocławia zaplanowaliśmy obejrzenie Balladyny w Teatrze Współczesnym. Treść wszystkim nam znana, ponieważ dramat jest przerabiany w klasach gimnazjalnych. Byliśmy jednak ciekawi, jak „uwspółcześnić” można przesłanie z odległej już przeszłości. To,co zwróciło nam swoją pierwszą uwagę: ubiór aktorów, wszystko bez przesadnej kostiumologii z XIX, moda ostatnich lat oraz minimalizm w scenografii, tylko symbolicznie powieszone portrety, kotary, krzesła, skrzydło huzara, baloniki biało - czerwone. Szczególnie wyraziste były w drugim akcie czerwone kotary zawieszone na całej długości i szerokości sceny w II części przedstawienia. Idealnie było to w komponowane w szaleństwa Balladyny, targaną żądzą władzy i dominacji za wszelką cenę, intrygi i kłamstwa innych bohaterów.
Wydawać się więc może, że historia szalonej dziewczyny, to również historia dzisiejszych ludzi, dla których cel uświęca środki i są na co dzień wyzuci z wyższych wartości. Zastosowany humor, zdystansowana, czasami przerysowana gra aktorów, sprawiła, że sztukę oglądało się się przyjemnością. Taki Chochlik i Skierka przydaliby się, w niejednej sztuce, żeby rozśmieszyć lub odciągnąć widza od tego co śmiertelnie poważne. Oprac. Natalia Konefal z 3c
Wydawać się więc może, że historia szalonej dziewczyny, to również historia dzisiejszych ludzi, dla których cel uświęca środki i są na co dzień wyzuci z wyższych wartości. Zastosowany humor, zdystansowana, czasami przerysowana gra aktorów, sprawiła, że sztukę oglądało się się przyjemnością. Taki Chochlik i Skierka przydaliby się, w niejednej sztuce, żeby rozśmieszyć lub odciągnąć widza od tego co śmiertelnie poważne. Oprac. Natalia Konefal z 3c
Subskrybuj:
Posty (Atom)